Jesteśmy szczęśliwiRównowaga w życiu, biznesie i rodzinie
Jola i Krzysztof Opala są od 23 lat razem. Są małżeństwem, rodzicami i partnerami w biznesie. Alveo piją od maja 2002 roku, pracą w Akunie zajmują się od lipca 2002 r. Jola jest Dyrektorem Sieci Krajowej, a Krzysztof Dyrektorem Sieci Regionalnej. Ich zdaniem najważniejsza w życiu jest równowaga.
Z Jolą i Krzysztofem Opala o równowadze w organizmie, rodzinie i biznesie rozmawia Katarzyna Piotrowska
K.P.: - Dlaczego Akuna?
Krzysztof Opala: - Najpierw było Alveo, a potem Akuna. Z preparatem zetknęliśmy się w maju. Po pierwszym spotkaniu kupiliśmy cztery butelki i zaczęliśmy pić. Byłem pełen entuzjazmu.
Jola Opala: - Ja podeszłam do preparatu z dystansem, ale efekty zdrowotne przyszły szybko i to mnie przekonało. Wcześniej miałam chorą tarczycę, a do tego zaawansowaną nerwicę wegetatywną. W ostatnim okresie w naszym domu 2-3 razy w tygodniu było pogotowie, zabierali mnie do szpitala na obserwację, wracałam do domu, a objawy nie ustępowały. Miałam problemy z sercem, ciśnienie spadało mi gwałtownie, traciłam przytomność, często dokuczał mi też rozstrój żołądka. Brałam silne leki hor-
monalne, które jednak nie skutkowały. Alveo przyszło we właściwym momencie. Po miesiącu zaczęłam się lepiej czuć, a po pół roku ataki ustały i tak jest do dziś.
K.O.: - Miałem bardzo duże niedociśnienie oraz hemoroidy. Choroba była zaawansowana i groził mi zabieg chirurgiczny. Po dwóch miesiącach zauważyłem poprawę, po czterech objawy ustały, a ja czuję się znakomicie. Alveo nam pomogło, więc podaliśmy je dzieciom. Nasz syn cierpiał na alergię, po czterech miesiącach odstawił leki. To było niesamowite. Wtedy dotarło do nas, że jest to preparat dla każdego.
K.P.: A co przekonało Państwa do działania w firmie Akuna, przecież mieliście stałą, dobrze płatną pracę?
K.O.: - Tak, od lat pracowaliśmy w branży ubezpieczeniowej. Mieliśmy bardzo dobre dochody, bo niejednokrotnie przewyższały one 12 tys. zł. W Akunie pracowaliśmy 3 miesiące, zaczęliśmy zarabiać 3,5 tys., a jednak zmieniliśmy pracę. Widzieliśmy, że ta firma daje ogromne możliwości i podchodzi do człowieka całościowo. Dba o zdrowie, ale również pozwala uzyskać stabilizację finansową. Gwarantuje to bardzo przyjazny system marketingowy. Każdy, kto w niej pracuje, zyskuje. Jeśli ja jestem czyimś partnerem i oboje zarabiamy, to nasz biznes ma szansę stałego i długotrwałego rozwoju. Jeśli jedna osoba zarabia kosztem drugiej - biznes szybko się kończy. W tej firmie zachowana jest równowaga w biznesie. Dlatego, choć nasze dochody nie były duże, podjęliśmy ryzyko. I opłacało się, bo teraz zarabiamy dwa razy więcej niż w poprzedniej firmie.
K.P. : - Udało się Wam osiągnąć równowagę w zdrowiu i biznesie, a w rodzinie?
J.O.: - Zawsze byliśmy bardzo rodzinni. Ale od chwili, kiedy pracujemy w Akunie, mamy więcej czasu. Znowu wróciły nasze dawne zwyczaje. Razem jemy śniadania i, jeśli to możliwe, obiady. Dużo rozmawiamy, szczególnie z dziećmi, bo to one najbardziej potrzebują naszego wsparcia. Niedziele są tylko dla rodziny. Wtedy razem gotujemy. Krzysztof jest specjalistą od rosołu i mięs, córka przygotowuje surówki, syn sosy, a ja resztę. Razem cieszymy się życiem, zdrowiem i sobą.
żrodlo-zdrowie i sukces
Tagi: , szczesliwa rodzina, dobre finanse, branza weelnes,
|